Tajne / Poufne

avatar BikeBlog PaVLo z pięknego miasta Dąbrowa Górnicza. Przejechałem od 2010 roku 150155.75 kilometrów w tym 7747.58 w terenie. Śmigam z dużo większą średnią niż 25.67 km/h i budzę tym respekt :D.
Więcej o mnie TUTAJ.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Flag Counter

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy pawelm4.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane z trasy:
Dystans:12.10 km
W czasie: 00:36 h
Ze średnią: 20.17 km/h
Max speed: 48.60 km/h
W terenie: 0.00 km
Temperatura: 10.0
HR max: (%)
HR avg: ( %)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Praca

Środa, 4 września 2013 · dodano: 04.09.2013 | Komentarze 0

...
Kategoria Praca


Dane z trasy:
Dystans:46.90 km
W czasie: 01:35 h
Ze średnią: 29.62 km/h
Max speed: 48.41 km/h
W terenie: 0.00 km
Temperatura: 16.0
HR max: (%)
HR avg: ( %)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Trening

Wtorek, 3 września 2013 · dodano: 03.09.2013 | Komentarze 3

Trening na zimówce i znów porywisty przeciwny lub boczny wiatr ...
Kategoria Trening


Dane z trasy:
Dystans:26.04 km
W czasie: 01:08 h
Ze średnią: 22.98 km/h
Max speed: 41.95 km/h
W terenie: 26.04 km
Temperatura: 18.0
HR max: (%)
HR avg: ( %)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Hołda Race Bytom

Niedziela, 1 września 2013 · dodano: 01.09.2013 | Komentarze 2

Po sobotnim bardzo męczącym wyścigu w Bike Maraton w Wiśle zastanawiałem się czy dam radę wystartować na drugi dzień w XC. Wiedziałem, że ten typ zawodów wymaga pokonania kilku okrążeń na pełnym gazie po zróżnicowanym terenie. Siedząc tak i przeglądając materiały z prac przygotowawczych i zapowiedzi organizatorów postanowiłem jednak się zarejestrować. Wstałem na drugi dzień koło 8 rano, za oknem przelotny lekki deszczyk, na niebie ciemne chmury i całe +14st. Przypomniały mi się zawody w takich warunkach co nie było przyjemne dla sprzętu bo mnie to zbytnio różnicy nie robiło. Szybkie śniadanie i decyzja, że jadę z nadzieją, że nie będzie tak źle.

Track dzisiejszej trasy udostępniony przez jednego z zawodników


Moja kategoria "Masters I" miała startować po 14, więc miałem czas na przegląd roweru po Wiśle, ale ten nie wymagał nic prócz oleju na łańcuch. Jak tylko na dworze się nieco uspokoiło zapakowałem rower i bagaż do auta i przed 12 wyjechałem. Na miejscu brat pokazał mi fajne miejsce oddalone około 100 metrów od biura zawodów, więc miałem blisko i mogłem spokojnie się przebrać i rozpakować mając na wszystko oko :). Na miejscu spotkałem sporo znajomych zarówno z naszej drużyny Bikehead jak i innych z którymi rywalizuję na trasach innych zawodów. W biurze pobrałem numerek i pojeździłem trochę po terenie imprezy.

Zbliżała się 14, więc wraz z Tomkiem Woźny postanowiliśmy objechać na rozgrzewkę trasę. Szybko spotkaliśmy chłopaków z obsługi, którzy zmieniali taśmy specjalnie dla Mastersów i Elity, ale szło im to dość długo, więc postanowiliśmy, że jednak nie będziemy czekać i pojedziemy trasą dystansu "Hobby". Tomka szybko gdzieś zgubiłem chyba został jednak, więc samotnie objechałem trasę poznając jej część co miało się przydać przy pokonywaniu pierwszego okrążenia w czasie wyścigu.

Objazd skończyłem kilka minut po 14, więc nie zostało wiele czasu na dopięcie szczegółów i w ostatniej chwili wjechałem w sektor słysząc jak spiker wyczytuje moje nazwisko. Na przodzie ustawił się Mikołaj i Daniel więc szybko do nich dołączyłem. Start był mocny, od razu na przód wyszło koło 6 zawodników, ale nie trwało to długo i po jakiś 400 metrach wyszedłem na trzecie miejsce goniąc uciekającą dwójkę. Szybko ich dogoniłem, ale na pierwszym ostrym podjeździe nieco mi odjechali na prostej, która kończyła się ostrym zakrętem w prawo i znów mocnym ale krótkim podjazdem gdzie ich dogoniłem. Potem krótki w miarę płaski teren i skręt w lewo pod małą górkę.

Po przejechaniu koło 50m były dwa króciutkie ale ostre uskoki z nawrotem i wjazdem w jakieś ruiny budynków gdzie stali paparazii i strzelali foteczki :). Po ich minięciu czekała jazda po szutrze i potem kilka szykan między brzózkami parę podjazdów i ostry zjazd ze skrętem w prawo, gdzie fajnie można było się rozpędzić, ale i szybko hamować bo znów trzeba było kręcić się między drzewami aż dotarliśmy do jakiegoś kamieniołomu zjeżdżając szybko na sam dół z nawrotem w prawo i pod górę, wracając prawie tą samą drogą, jednak na końcu odbiliśmy w lewo i po chwili zobaczyłem trzy wykrzykniki a trasa nagle spadała pod ostrym kątem w prawo.

Po przejechaniu kilkudziesięciu metrów i wdrapaniu się na niewielki pagórek usłyszałem od kibiców hamuj !, zobaczyłem zjazd z chyba 45 stopniowym nawrotem, niezbyt tym przejęty pojechałem w dół, zakręciłem i zobaczyłem, że to nie koniec atrakcji bo za chwilę czekał prawie pionowy zjazd (koło 20 metrów) zakończony mocnym skrętem w prawo. Na dole pierwszy wywinął pięknego orła przez kierę, ale szybko się pozbierał :D. Zacisnąłem hamulce i z zablokowanym tylnym kołem i ślizgającym się przednim udało się zjechać bezpiecznie a kibice chętnie to fotografowali :). Jak się z hołdy zjechało to i trzeba było pod nią podjechać, ale tym razem bardziej przyjaznym odcinkiem, ale i trudnym. Po wdrapaniu się trasa znów wracała do odcinka Hobby z kilkoma dziurami do pokonania. Tutaj był fajny szybki i długi łuk w lewo kończący się stromym "esem" po którym znów jechaliśmy na hołdy, ale już dużo niżej i płasko. Dwie trzecie trasy było za mną, czekał mnie jeszcze jeden stromy podjazd na "młynku", trochę wertepów i asfalt przed wjazdem na pola golfowe w kierunku stawu Zumerek.

Końcówka okrążenia to fajna jazda po żwirowych alejkach, raz w górę a raz w
dół z wieloma zakrętami. Bardzo przyjemnie zrobione, typowo dla rowerów lub
spacerowiczów z mocniejsza nogą :). Ostatnie kilkaset metrów przed metą to
jazda po piachu i żwirze.
Meta jednego z okrążeń Hołda Race Bytom © PaVLo

Na pierwszym okrążeniu traciłem do czołówki 30s, jednak zmęczenie było i
strata coraz bardziej się powiększała do 1m:30s na drugim. Na trzecim okrążeniu miałem pierwszy upadek z opisywanego wcześniej najtrudniejszego zjazdu gdzie usłyszałem "Hamuj !". Na samym dole niepotrzebnie przytrzymałem przedni hamulec i jak już miałem zawracać to przyblokowało mi koło i wyfrunąłem przez kierę upadając na kolano, ale szybko się pozbierałem i pojechałem dalej. Drugi raz to nawracając na stromym zjeździe zahaczyłem kierownicą o drzewko i koło mi zostało a ja z rowerem obróciłem się prawie o 180st. Na czwartym okrążeniu mijając to miejsce, kilkanaście metrów dalej pękł mi łańcuch. Ręce mi opadły bo nie wiedziałem jaką mam przewagę nad goniącymi i nagle tak trudno wywalczone trzecie miejsce zdawało się przepadać, jednak z pomocą jednego z organizatorów udało mi się go założyć i użyć spinki, którą wożę chyba od kilku miesięcy a która przydała się w kluczowym momencie. Po naprawie obejrzałem się jeszcze czy ktoś mnie nie goni, ale nikogo nie widziałem, więc pognałem jak najszybciej lub inaczej ile jeszcze miałem sił w nogach pokonując ostatnie parę kilometrów. Udało mi się utrzymać trzecie miejsce z przewagą około 4 minut nad czwartym zawodnikiem :)

Hołda Race Bytom 2013.09.01 © PaVLo


Fanty za trzecie miejsce oraz zegazek wygrany w Tomboli na Hołda Race Bytom © PaVLo
Kategoria Zawody


Dane z trasy:
Dystans:41.26 km
W czasie: 02:28 h
Ze średnią: 16.73 km/h
Max speed: 0.00 km/h
W terenie: 0.00 km
Temperatura: 18.0
HR max: (%)
HR avg: ( %)
Podjazdy: 1850 m
Kalorie: kcal

Bike Maraton Wisła

Sobota, 31 sierpnia 2013 · dodano: 31.08.2013 | Komentarze 0

Ciężki wytrzymałościowo ale niezbyt trudny technicznie, taki był dzisiejszy wyścig w Wiśle. Początek to niewinnie się zaczynający, ale ostatecznie trudny asfaltowy podjazd pod Trzy Kopce. Tutaj cały sektor został bardzo rozciągnięty i dogoniony przez drugi, co sam doświadczyłem :). Jechałem swoim tempem ale właściwie po tych 6km wdrapywania była tylko chwila na odpoczynek. Nie lubię takiego początku bo bardzo łatwo przesadzić i przeciążyć nogi co przekreśla cały wyścig dlatego wolałem wolniej jechać aby sił starczyło na kolejne kilometry. Pierwsze 9km bardzo mnie zmęczyło i tu przekąsiłem żela bo czekał na nas najtrudniejszy podjazd trasy pod Grabową ale przed samym podjazdem był bufet gdzie wypiłem tylko kubeczek wody bo w bidonie miałem jeszcze 2/3 napoju a następny bufet miał być już na 12km. Podjazd był bardzo męczący, ale dużo piłem i skurcze mnie omijały, po wjeździe na szczyt można było podziwiać wspaniałe widoki (na bufecie uzupełniłem bidon), ale to nie był koniec bo od razu trzeba było się wspinać na pobliski Kotarz. Po jego osiągnięciu czekał nas pierwszy długi i niebezpieczny (duże prędkości) zjazd z kupą luźnych kamieni, ale ja to lubię i sporo zyskiwałem na takich odcinkach nadrabiając to co traciłem na podjazdach. Na 28km (według licznika) był ostatni bufet gdzie znów dolałem bidon do pełna bo ja lubię pić, dużo pić :). Trochę się tym dociążyłem przed kolejnym podjazdem a teren stawał się coraz trudniejszy. Tutaj dwa razy musiałem podprowadzić rower, bo nie miałem już tyle sił a poza tym jazda mijała by się z sensem, bo podłoże składało się z mnóstwa luźnych kamieni a teren był bardzo stromy. Do 36km trzeba było prawie cały czas się wspinać aż na Świniorkę, ale potem to już bajka, najpierw terenowy zjazd a potem asfaltami ostro w dół. Niestety droga byłą bardzo kręta, więc nie można było się dobrze rozpędzić, zwłaszcza, że to zamieszkały rejon z ruchem samochodowym. Pod koniec trasy miałem bardzo groźną sytuację, gdzie mając około 50km/h i biorąc zakręt w lewo wyjechało mi auto i o mały włos a wyleciałbym z trasy gdyby nie moje mocne hamulce BB7, w których chyba tarcze się zapaliły od tego hamowania :). 1,5km przed metą zafundowano man jeszcze fajny stromy leśny zjazd a potem asfaltami na metę. Doganiałem rywali ale kilka ostrych zakrętów nie pozwoliło mi na ich doścignięcie i ostatecznie zająłem 22 miejsce w Open Mega i 6 w M3 tracąc do piątego ledwie 3 sekundy.
Kategoria Zawody


Dane z trasy:
Dystans:12.17 km
W czasie: 00:33 h
Ze średnią: 22.13 km/h
Max speed: 50.61 km/h
W terenie: 0.00 km
Temperatura: 24.0
HR max: (%)
HR avg: ( %)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Praca

Piątek, 30 sierpnia 2013 · dodano: 31.08.2013 | Komentarze 0

...
Kategoria Praca


Dane z trasy:
Dystans:12.15 km
W czasie: 00:36 h
Ze średnią: 20.25 km/h
Max speed: 50.42 km/h
W terenie: 0.00 km
Temperatura: 20.0
HR max: (%)
HR avg: ( %)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Praca

Czwartek, 29 sierpnia 2013 · dodano: 29.08.2013 | Komentarze 0

idzie jesień ....
Kategoria Praca


Dane z trasy:
Dystans:46.85 km
W czasie: 01:30 h
Ze średnią: 31.23 km/h
Max speed: 47.60 km/h
W terenie: 0.00 km
Temperatura: 16.0
HR max: (%)
HR avg: ( %)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Trening

Czwartek, 29 sierpnia 2013 · dodano: 29.08.2013 | Komentarze 0

Poranny trening i znów mocny wiatr ...
/7105415
Kategoria Trening


Dane z trasy:
Dystans:12.18 km
W czasie: 00:36 h
Ze średnią: 20.30 km/h
Max speed: 47.37 km/h
W terenie: 0.00 km
Temperatura: 24.0
HR max: (%)
HR avg: ( %)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Praca

Środa, 28 sierpnia 2013 · dodano: 28.08.2013 | Komentarze 0

Kategoria Praca


Dane z trasy:
Dystans:55.05 km
W czasie: 01:48 h
Ze średnią: 30.58 km/h
Max speed: 50.43 km/h
W terenie: 0.00 km
Temperatura: 18.0
HR max: (%)
HR avg: ( %)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Trening pod wiatr

Wtorek, 27 sierpnia 2013 · dodano: 27.08.2013 | Komentarze 0

przeciwny wiatr da się jakoś znieść, ale boczny to masakra, ledwo dało się utrzymać ~28km/h i tak przez całą trasę
Kategoria Trening


Dane z trasy:
Dystans:12.16 km
W czasie: 00:35 h
Ze średnią: 20.85 km/h
Max speed: 50.86 km/h
W terenie: 0.00 km
Temperatura: 19.0
HR max: (%)
HR avg: ( %)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Praca

Poniedziałek, 26 sierpnia 2013 · dodano: 27.08.2013 | Komentarze 0

Kategoria Praca